Od eyelinera oczekuje żeby nie spływał i zapewniał 100% czerń.
Chcę, żeby kreska przez przynajmniej kilka godzin wyglądała tak jak po pomalowaniu jej i nic się z nią nie działo. Moja skóra wydziela wiele sebum. Dlatego sięgam po te produkty do malowania kresek z napisem WATERPROOF. Czasem z ciekawości wezmę coś innego. Od czasu do czasu testuje nowości.
Ostatnio dwa razy pod rząd trafiłam na bubla:
1. Bourjois, Liner Feutre eliner w pisaku. Cena w promocji w Superpharm około 19 zł z ponad 30-stu. Kiepściutko.
- brak intensywnej czerni,
- pisak wysycha i trzeba go zwilżać,
- odbija się na powiece,
- trzeba poprawiać i kontrolować co się dzieje z oczami.
Po kilku godzinach w pracy wyglądałam mówiąc delikatnie- nieświeżo, kreska a właściwie to co z niej zostało przypominało smoky eyes po całonocnym melanżowaniu.

Nie musisz- to nie kupuj.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz